Okrutny Książę
Ilość stron - 422
Autor - Holly Black
Wydawnictwo - Jaguar
Moja ocena - 3/5
Od momentu, w którym ta książka ukazała się na zagranicznych kontach instagramowych i w momencie kiedy przeczytałam pierwsze pozytywne recenzję uznałam, że to musi być naprawdę dobra lektura. Jednakże w obecnej chwili, w momencie, w którym jestem kilka dni po skończonej lekturze jest mi ogromnie ciężko ocenić, czy ta książka dotarła do mojego gustu, czy raczej nie nie.
Gdy inni sądzą, że jesteś bezsilna, twoja przewaga rośnie.
Fabuła
Gdy Jude miała siedem lat była świadkiem morderstwa jej rodziców, wtedy nawet nie przeszłoby jej przez głowę, że niedługo stanie się kimś obcym w świecie elfów oraż jej ojcem stanie się mężczyzna, który zamordował jej rodziców. Wraz ze starszą siostrą Vivienne oraz siostrą bliźniaczką Taryn zmuszona była stać się kłamcą aby móc przeżyć, stała się potworem wśród potworów, dla których człowiek, jest niczym i nikim. Najgorszym potworem, dla Jude był Cardan. Najmłodszy książę, który nie szanuje nikogo prócz własnej osoby, jest apodyktyczny, wredny i samolubny. Pomimo tego iż Jude, wmawiano iż nigdy nie przynależała do tego miejsca, ona traktowała je jako dom, dlatego chcąc przeżyć i stać się kimś lepszym postanowiła grać w grę, która sprawi, że może ona stracić wszystko.
Nie ma sensu walczyć, jeśli nie zamierzasz zwyciężyć.Jak wspomniałam na samym początku recenzji, nie mam pojęcia, jak mogłabym ocenić tę książkę. Z jednej strony, świat jaki stworzyła Holly Black był wyjątkowy i bardzo intrygujący, ale z drugiej strony, kiedy przeczytałam niejedną książkę o nieśmiertelnych boskich istotach, wtedy ta książka nie wydaje się być niczym wyjątkowym. W końcu większość motywów była przewidywalna czy identyczna do np. Dworów Sarah J Maas, czy całego cyklu Szklany Tron. To nie jest tak, że skreślam tę książkę tylko na podstawie jej podobieństwa do tych serii, ale w większej części uznaję iż nie jest ona w jakikolwiek sposób niezwykła. Warto jest ją przeczytać dla samego poznania tej historii.
Bohaterowie byli w moim mniemaniu bardzo realni, prawdziwi aż do bólu. Każdy z nich tak naprawdę był inny i każdy z nich wnosił na swój własny sposób coś do tej historii. Cardan jako zły, ale to naprawdę negatywny bohater, był ucieleśnieniem prawdziwej zgrozy i strachu. Przerażał mnie on jak i jego świta przyjaciół. Jude z początku silna, aczkolwiek z czasem bardzo naiwna, miała straszne wahania nastroju. Miałam ogromny problem aby w jakikolwiek sposób rozszyfrować jej osobę. Tytuł tej książki jak widzicie mówi o Okrutnym Księciu, ale jego zachowanie, Cardana, w stosunku do Jude czy kogokolwiek był istnie wstrętny. Często aż miałam ochotę wrzeszczeć lub go skopać za sam fakt, jak wyniośle się zachowywał. Upadlał i poniżał czerpiąc z tego ogromną satysfakcję. Nienawidzę, gdy w książkach pokazana jest przemoc psychiczna.
Ta kraina zwana Elfhame była miejscem okrutnym, nie było w nim miejsca dla piękna, którym mogliby się cieszyć ludzie. Oczywiście piękne, bogate stroje elfów, czy innych stworzeń, głębią opisów sprawiła, że książki oraz jej pomysł na fabułę, jak widzicie był wyjątkowy. Czytałam z zapartym tchem i z miłą przyjemnością. Nawet od połowy tej książki, kiedy jasne już było iż Jude nie da sobą pomiatać, zrozumiałam iż nie chcę kończyć tej książki i nie poznać drugiego tomu.
Miłość nie rozkwita na cierpieniu.
Dlatego jak widzicie przez tę książkę mam naprawdę sprzeczne uczucia. Z jednej strony nie wnosi ona nic do mojego życia, a z drugiej strony gama dobrych myśli, cytatów sprawiła, że ta książka okazała się być lekcją. Lekcją o tym, że warto iść dalej i się nigdy nie poddawać. Na koniec chcę tylko zaznaczyć, że nie warto oczekiwać po tej książce niezwykłej, nieprzewidywalnej fabuły pełnej nieoczekiwanych zwrotów akcji. Warto jest po prostu ją przeczytać, zrozumieć i może nie polubić, ale dobrze ją zapamiętać.
Na razie nie mam jej w planach. Mam jeszcze parę zaległości w książkach z gatunku fantasy i to na nich chcę się skupić.
OdpowiedzUsuńKsiążki jak narkotyk
Słusznie, ta książka jest dobra, ale nie wyśmienita. Świat fantastyczny oczywiście był ciekawy, ale nie był w niczym pomysłowy od więksozści książek.
UsuńMam ją w planach na przyszłość :)
OdpowiedzUsuńSporo tej książki ostatnio wszędzie, wiec muszę chyba przeczytać, żeby zobaczyć czy mi się spodoba. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńSłyszałam już różne opinie o tej książce, ale mimo wszystko mam ochotę ją przeczytać, tym bardziej, że czeka już na mnie na czytniku:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Justyna z http://livingbooksx.blogspot.com
Mam ją w planach :)
OdpowiedzUsuńO to chyba cos dla mnie ^^ nawet jeśli nie jest tak świetna jak sama okładka to i tak się skuszę, bo lubię tego typu książki :)
OdpowiedzUsuńmy-dream-is-love.blogspot.com